Manutan
Stokvis Tapes
VIA
Aalberts
Gotec
Od 2006 r. teamtechnik Polska, jako część teamtechnik Group (globalnej grupy obecnej w Niemczech, USA, Chinach i wchodzącej w skład holdingu Dürr), zrealizował dla odbiorców w kraju i za granicą ponad 500 projektów. Zaprojektowane w Skawinie i Ostrowie Wielkopolskim autonomiczne linie montażowe pracują w fabrykach praktycznie na całym świecie.

Od wielu lat teamtechnik jest jednym z liderów międzynarodowego rynku innowacyjnych systemów montażu i testowania części i podzespołów w obszarach e-mobility i pojazdów autonomicznych, industrial goods czy life science. Spółka teamtechnik Polska widzi perspektywy rozwoju m.in. w obszarach e-mobility i pojazdów autonomicznych oraz na rynku modułów bateryjnych. W tym zakresie spółka realizuje coraz więcej kompleksowych inwestycji, obejmujących projektowanie, produkcję oraz instalację i uruchomienie wraz z serwisowaniem w siedzibie klienta zaawansowanych linii montażowych i testujących przeznaczonych do montażu i testowania części i podzespołów.

Warto wspomnieć, że w czasie pandemii koronawirusa i kłopotów z podróżowaniem, związanych z trudnymi, pandemicznymi przepisami, teamtechnik Polska prowadził uruchomienia w Niemczech, Chinach i USA, wykorzystując do tego celu nowoczesne narzędzia do komunikacji i wsparcia zdalnego.

- Nowoczesne technologie w połączeniu z coraz bardziej zaawansowanymi automatyzacją i oprogramowaniem umożliwiają nie tylko uruchomienie, ale także monitoring już pracujących linii montażowych i testujących. Przyszłość w wielu aspektach ich funkcjonowania i koordynowania będzie się opierać na działaniach prowadzonych zdalnie, przy ograniczonej do minimum konieczności obecności obsługi, służb utrzymania, inżynierów wspierających, serwisu producenta linii - podkreśla Wojciech Derda, prezes zarządu spółki.

Wśród producentów związanych z motoryzacją obserwujemy różne strategie działania. Część producentów koncentruje się na systematycznym zwiększaniu zaawansowania technologicznego wytwarzanych towarów. Nie brakuje jednak takich, którzy stawiają na poprawę efektywności poprzez wprowadzanie zmian w samym procesie wytwarzania, m.in. cyfryzację, automatyzację czy optymalizację logistyki. To nie są przeciwstawne strategie, ale wymagają odpowiedniego podejścia do tempa zmian, ich charakteru i postępu technologicznego. Oba podejścia obserwujemy w gronie dostawców dla szeroko rozumianej branży automotive.


- Co warte podkreślenia, wspólne dla obu modeli działania jest zwiększanie nakładów na automatyzację. Te nakłady będą rosły nie tylko u globalnych liderów, ale także u ich podwykonawców - dodaje Wojciech Derda, z którym rozmawiamy o wyzwaniach współczesnej motoryzacji.

Automatyzacja to przede wszystkim sposób na zwiększenie wydajności i ograniczenie kosztów produkcji. Ma ogromny potencjał, ale jej wdrożenie powinno być przemyślane i opracowane przez specjalistów. Kiedy warto w nią inwestować?

Zawsze kiedy chcemy zapewnić odpowiednią, powtarzalną jakość wykonywanego elementu przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów. Wcześniej czy później naturalnie dotrzemy do miejsca, w którym nie da się już bardziej zwiększyć wydajności, pozostając przy ręcznych lub półautomatycznych procesach produkcyjnych. Nie zmienia to faktu, że wciąż istnieją obszary, w których niezbędny jest montaż ręczny, a automatyzacja byłaby nieuzasadniona ekonomicznie i obarczona dużym ryzykiem technicznym. Warto zawsze bardzo dokładnie policzyć potencjalne koszty, które będzie trzeba ponieść na wdrożenie takich rozwiązań, i zestawić je z możliwymi do osiągnięcia wynikami.

Spotkałem się kiedyś ze stwierdzeniem, że automatyzacja ma sens tylko wtedy, gdy jest planowana na etapie projektu. Kiedy mamy do czynienia z już istniejącym produktem, nie warto zawracać sobie głowy, ponieważ nie wszystkie narzędzia umożliwiające wytwarzanie danego produktu uda się zmienić. Wówczas jedyne, co uzyskamy, to zwiększenie kosztów…

Według mnie automatyzacja jest kolejnym etapem rozwoju praktycznie każdego przedsiębiorstwa. Bardzo często w wielu fabrykach – tak przynajmniej wynika z naszego doświadczenia – na samym początku mamy do czynienia z jedną linią lub kilkoma o niewielkim stopniu automatyzacji/cyfryzacji obszaru produkcyjnego. Kiedy produkt okazuje się dobry i wzbudza zainteresowanie na rynku, w ślad za tym pojawiają się oczekiwania, by rosły wolumeny produkcyjne przy utrzymaniu najwyższej, powtarzalnej jakości. Wówczas konieczne staje się zwiększenie wydajności poprzez automatyzację, która umożliwia łatwą adaptację do zmieniającego się zapotrzebowania rynku.

Zautomatyzowane linie montażowe to oferta tylko dla branży automotive? Jakie produkty mogą na nich powstawać?

Nie ulega wątpliwości, że branża automotive jest wiodącą gałęzią przemysłu, która stymuluje rozwój i najczęściej jako pierwsza testuje i wdraża rozwiązania, które po jakimś czasie znajdują zastosowanie w całej gospodarce. Nasza oferta obejmuje pełną automatyzację linii montażowych dla różnych branż. Od wspomnianej już motoryzacji, przez elektronikę, elektrotechnikę, branżę baterii i branżę medyczną, po przemysł meblarski. Realizujemy projekty maszyn i linii do produkcji radarów samochodowych, nowoczesnych układów napędowych, w tym napędów e-drive stosowanych w e-mobility, a także produkcji zawieszeń samochodowych i zaawansowanych podzespołów elektronicznych. Granicą naszych możliwości jest wyobraźnia i dostępność naszych inżynierów.

Spółka podkreśla, że w swoich projektach szczególną wagę przykłada do poprawy opłacalności i wydajności procesów wytwarzania. To oznacza konieczność ponoszenia nakładów na modernizację i wdrażanie nowych rozwiązań, które umożliwią sprostanie oczekiwaniom klientów. Ile środków przeznaczacie na własny rozwój?

Zdecydowanie nie jesteśmy szewcem, który chodzi bez butów. Chcąc sprostać zamówieniom i rosnącym oczekiwaniom związanym z technologicznymi rozwiązaniami naszych linii montażowych, cały czas musimy inwestować – i inwestujemy – w rozwój naszych pracowników, w maszyny i oczywiście zaplecze produkcyjne, na które składa się m.in. specjalistyczne oprogramowanie z najwyższej półki. Współpracujemy z klientami z różnych branż, w tym z największymi koncernami motoryzacyjnymi na świecie, których oczekiwania techniczne i jakościowe są na najwyższym poziomie i dla których posiadanie odpowiedniego zaplecza, zapewniającego sprawną i skuteczną realizację projektów i wdrażanie zmian, jest warunkiem koniecznym.

E-mobilność zmienia wszystkie aspekty świata motoryzacji, a na rynku pojawiają się coraz to nowsze koncepcje. Jak swoje miejsce na nim widzi teamtechnik Polska?

Rewolucja e-mobility ma olbrzymi potencjał rozwoju i obfituje w spektakularne i przełomowe rozwiązania i projekty, a branża automotive oczekuje błyskawicznej reakcji na zmieniające się uwarunkowania i możliwości technologiczne. My bierzemy w tym udział, pracując nad rozwiązaniami, które staną się powszechne i wykorzystywane w pojazdach dopiero za kilka, kilkanaście lat. Z dumą mogę powiedzieć, że nie tylko jesteśmy w centrum tej zmiany, ale także mamy realny wpływ na jej kształt i kierunek, w jakim zmierza. Współpracujemy z liderami rynku motoryzacyjnego, ponieważ potrafimy elastycznie reagować, szybko i skutecznie wdrażać nowe rozwiązania. Dziś coraz częściej odbiorcy naszych linii oczekują, że poszerzymy pakiet usług o serwis pogwarancyjny. Dlatego rozbudowujemy ten segment usług, widząc w nim zarówno potencjał wzrostu, jak i możliwość rozwijania relacji z klientami poza dotychczasowe obszary.

Dwa lata temu, kiedy spółka trafiła pod skrzydła polskiej Grupy TDJ, informowaliście, że wśród produktów wytwarzanych i testowanych na liniach produkowanych przez teamtechnik są m.in. jednostki napędowe silników elektrycznych. Czy możemy powiedzieć coś o odbiorcach tych rozwiązań i nowych rozwiązaniach?

Nasze rozwiązania są dziś stosowane w najnowocześniejszych dostępnych na rynku pojazdach elektrycznych i hybrydowych. Nie ma liczącej się marki motoryzacyjnej, która nie korzystała z oferty teamtechnik. Nasze zespoły projektowe realizują projekty linii dla produktów i rozwiązań, które zjadą z taśm za kilka lat. Oczywiście nie mogę podać ani marek, ani nawet krajów.

I już na koniec: czy raz postawioną linię warto rozbudować, udoskonalić? Jak duży potencjał modernizacyjny mają linie made in teamtechnik?

Projektujemy linie przy założeniu, że z czasem będziemy chcieli dostawić do nich kolejne moduły lub dodatkowe procesy. Każda z nich, bez względu na branżę, dla której powstaje, jest zaprojektowana pod rozbudowę, adaptację do nowych referencji produkowanych części. To zapewnia optymalne wykorzystanie linii montażowych i obniżenie kosztów w przypadku wdrażania do produkcji kolejnych wersji. Stąd tak wielu klientów wraca do nas z nowymi projektami.

Więcej o ofercie firmy na www.teamtechnik.pl.
0
Udostępniono
baza dostawcow

Najnowsze wpisy w bazie dostawców

YETICO S.A.
ST TRADING Sp. z o.o. (NORM HOLDING)
Craemer GmbH
HMT HELDENER METALLTECHNIK POLSKA Sp. o.o. & CO Sp. komandytowa
ktl.pl plus Sp. z o.o., Sp.k.
Promot - Zakłady Metalowe Sp. z o.o.